Ukraińska delegacja w powiecie miechowskim

0
226

W ostatnich dniach października w powiecie miechowskim przebywała delegacja z ukraińskiej gromady (gminy) Jezierna w obwodzie tarnopolskim. Inicjatorem wizyty są władze gminy Racławice, które chcą nawiązać partnerską współpracę z samorządem Jeziernej.

Gości w racławickim Urzędzie Gminy, w środę 30 października, powitał wójt Adam Samborski w towarzystwie starosty powiatu miechowskiego Jacka Kobyłki. Delegację z Jeziernej reprezentowali: wójt gromady Jezierna – Bogdan Nakonieczny Jarosławowicz, dyr. miejscowej szkoły Larysa Grigoriwna Kornak wraz z nauczyciel Rebeką Oksaną Teodoriwną, koordynator międzynarodowej współpracy młodzieży Olga Sielska, Iwan Rewiega, menadżer miejscowej restauracji. Koordynatorem współpracy partnerskiej jest Roman Ilkiw, prezes Towarzystwa Przyjaźni Ukraińsko-Polskiej.

Gospodarzy oprócz wspomnianych włodarzy powiatu i gminy reprezentowali: przewodniczący Rady Gminy Tadeusz Klimczyk z radnym gminnym, prezesem Racławickiego Towarzystwa Kulturalnego Eugeniuszem Skoczeniem, skarbnik Czesława Byszewska i pracownicy UG, dyrektor miejscowej szkoły Halina Kawiorska, miejscowy przedsiębiorca Antoni Godzic, historyk z Proszowic Henryk Pomykalski oraz Danuta Król z Niezwojowic.

Jak tradycja ukraińska nakazuje, gospodarz racławickiej ziemi obdarowany został Korowajem, pięknie zdobionym bochnem chleba wręczonym przez dyr. Larysę Grigoriwną Kornak. Wójt Adam Samborski otrzymał także od swojego odpowiednika z Jeziornej symbol władzy – buławę.

Po wymianie upominków, przyszedł czas na prezentację racławickiej gminy i powiatu miechowskiego przez ich gospodarzy – Adama Samborskiego i Jacka Kobyłkę. Mówili oni o walorach Miechowszczyzny w kontekście administracyjnym, gospodarczym, przyrodniczym, i rzecz jasna historyczo-turystycznym.

O swojej gminie Jezierna opowiadał wójt Bogdan Nakonieczny Jarosławowicz. Leży ona przy głównej trasie, 20 km od Tarnopola. Liczy 6500 mieszkańców i jej roczny budżet wynosi w przeliczeniu na złotówki około 5,5 mln zł. Podobnie jak u nas, jest to teren rolniczy. Funkcjonuje jedynie dobrze rozwinięty przemysł spirytusowy.

Jak podkreślał ukraiński wójt, strategicznie stawia na rozwój miejscowej oświaty, co potwierdziła potem dyr. miejscowej szkoły Larysa Grigoriwna Kornak (jak się okazuje rzymskokatolickiej szkoły, jednej z dwóch tego typu z Ukrainy, wpisanej do europejskiego rejestru katolickich szkół). Uczęszcza do niej 416. uczniów, których uczy 50. nauczycieli. Szkoła uczestniczy w międzynarodowej wymianie uczniów. Dzieci jeżdżą już na Słowację oraz do Austrii.

Ukraińscy goście wyrażali podziw nad tempem rozwoju Polski. Wójt Adam Samborski podkreślał, iż motorem tego rozwoju są właśnie samorządy. Starosta Jacek Kobyłka zauważył, iż nasz krajowy, a także powiatowy rynek pracy, uzupełniają w głównej mierze obywatele Ukrainy. Obydwie strony ubolewały wzajemnie nad dramatem toczącej się wojny z Rosją we wschodniej części Ukrainy.

Spotkanie w Racławicach, zwieńczone zaproszeniem do rewizyty w Jeziornej, to tylko wycinek z planu pobytu Ukraińców w powiecie miechowskim i w Małopolsce. W planie oprócz zwiedzania racławickiej ziemi, była m.in.: wizyta w Niezwojowicach, gdzie jest unikatowa makieta bitwy pod Racławicami, spotkanie w Środowiskowym Domy Samopomocy w Kościejowie, a także wycieczka do Krakowa.