O problemach Miechowszczyzny z wicemarszałkami w miechowskim starostwie

0
196
WIcemarszałkowie Małopolski w Starostwie Powiatowym w Miechowie
WIcemarszałkowie Małopolski w Starostwie Powiatowym w Miechowie

Perspektywy Regionalnego Programu Operacyjnego, Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, Programu Bezpieczna Małopolska, organizację ruchu na obwodnicy Miechowa oraz możliwości inwestycyjne z udziałem różnych środków z PFRON, samorządowcy z powiatu miechowskiego omówili w Starostwie Powiatowym z wicemarszałkami Województwa Małopolskiego – Łukaszem Smółką i Tomaszem Urynowiczem. W poniedziałek 11 marca 2019 roku na spotkanie z członkami Zarządu Województwa  oraz kierującymi różnymi departamentami Sejmiku odpowiedzialnymi za wymienione kwestie, zjechali wszyscy włodarze gmin, radni powiatowi i gminni oraz dyrektorzy wydziałów i jednostek organizacyjnych Starostwa.

Gospodarz spotkania starosta Jacek Kobyłka przedstawił gościom zarys geograficzno-historyczny Miechowszczyzny. Łukasz Smółka podkreślał, iż w Małopolsce widoczny jest efekt ciężkiej pracy rolników ziemi miechowskiej, nie tylko w postaci charsznickiej kapusty, ale też innych płodów rolnych. Za to na ręce włodarzy gmin złożył rolnikom serdeczne podziękowania. Wicemarszałek mówił również o niebagatelnym znaczeniu skutecznych działań strażaków ochotników, sołtysów, kół gospodyń wiejskich, którzy przy współpracy z władzami dają rozwój naszej małej małopolskiej Ojczyzny.

Spotkanie z miechowskimi samorządowcami miało charakter roboczy. Podyktowane było nie tylko potrzebą zapoznania się, ale też, jak wspomniał wicemarszałek Smółka, chęcią wsłuchania się władz wojewódzkich w lokalne problemy w gminach i powiecie miechowskim.
– Bardziej wsłuchujemy się w głos samorządów niż mówimy – podkreślał przypominając, iż budżet województwa opiewa na prawie 1,9 mld zł. Z tego znaczna część idzie na transport i łączność, bowiem bez dobrej komunikacji nie ma rozwoju.

Łukasz Smółka podkreślał w Miechowie, że obecny Zarząd Województwa nie chce i nie dzieli Małopolski na różne kategorie – A, B, czy C, bez względu czy poszczególne jej części leżą na południu, północy, wschodzie, czy zachodzie. – Nasi mieszkańcy są dla nas równi – zaznaczył.

Mówiąc o inwestycjach drogowych, szansę na rozwój wicemarszałek Smółka widzi w perspektywie budowy trasy S7. Przypomniał przy tym inwestycje w drogi wojewódzkie na ziemi miechowskiej, czyli budowę w partnerstwie z powiatem i gminą Miechów północnej obwodnicy Miechowa oraz modernizację drogi wojewódzkiej nr 783 od Olkusza do granic województwa w gminie Racławice. Łukasz Smółka informował, że w ramach inicjatyw samorządowych, Zarząd Województwa chce realizować małe inwestycje w postaci chodników i przejść dla pieszych w pasie 783.

Wicemarszałek Łukasz Smółka zasygnalizował, ze jest możliwość uzyskania wsparcia na modernizację przejść dla pieszych na drogach gminnych. Wychodząc naprzeciw zgłaszanym potrzebom w tej kwestii, w tym roku uruchomiony zostanie pilotażowy program likwidacji miejsc niebezpiecznych. W budżecie wojewódzkim zarezerwowano na ten cel 2 mln zł.

Z uwagi na to, iż Zarząd Województwa nadzoruje wydawanie środków unijnych, Łukasz Smółka poruszył w Miechowie ważny problem, z którym aktualnie borykają się samorządy. W związku ze znacznym podrożeniem cen za materiały i roboty budowlane, realizacja wielu inwestycji z udziałem środków europejskich stoi pod znakiem zapytania. Rozstrzygane przetargi i kwoty na jakie opiewają, nieraz parokrotnie przekraczają zakładany kosztorys poszczególnych przedsięwzięć. Dla wielu budżetów samorządów jest to nie do udźwignięcia. W takich przypadkach, jak podpowiadał Łukasz Smółka, należy się poważnie zastanowić, czy nie zrezygnować z zadania, przekazując tym samym środki innym samorządom, które są w stanie zrealizować inwestycje pomimo nieoczekiwanego wzrostu kosztów. Są takie samorządy, które pomimo podpisania umów o dofinansowanie unijne, nie robią nic by je zrealizować, nawet nie ogłaszają przetargów w obawie o zbyt wysokie koszty. Dla nich wicemarszałek widzi jedno rozstrzygnięcie – rozwiązanie umowy.

Wicemarszałek Tomasz Urynowicz omówił program Małopolskie Boiska. W jego ramach będzie możliwa nie tylko wymiana nawierzchni betonowych na poliuretanowe, ale też budowa tzw. małej architektury – placów zabaw, siłowni zewnętrznych. Na to przedsięwzięcie można uzyskać do 70% dofinansowania, maksymalnie 200 tys. zł. Budżet tego programu wynosi tylko 9 mln zł.

Od Miechowa, który jest niejako małopolskim prekursorem wielu działań w dziedzinie ochrony powietrza, wicemarszałek Tomasz Urynowicz chce czerpać doświadczenia w tej dziedzinie. Władze województwa chcą wspierać działania samorządów w  walce o czyste powietrze poprzez program EKO Małopolska. Głównym założeniem tego programu jest wsparcie gmin ekspercką wiedzą ekodoradców, którzy będą pomagać mieszkańcom i urzędnikom w pozyskiwaniu środków na realizację zadań związanych z ochroną środowiska. Eksperci wesprą także firmy, które nie radzą sobie z dostosowaniem do norm środowiskowych.

Mówiąc o dziedzictwie kulturowo-historycznym, Tomasz Urynowicz mówił o konieczności stworzenia nowej strategii turystyki, która wskaże nowe kierunki turystyczne ponad te najbardziej 5 znanych miejsc w województwie. Zdaniem nowych władz Małopolski, należy promować takie miejsca jak choćby Miechów z dziedzictwem bożogrobców, czy też kościuszkowskie Racławice.

O perspektywach programów europejskich mówił w miechowskim starostwie Paweł Knapczyk, dyr. Departamentu Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie. Ze statystyk przedstawionych przez niego wynika, że w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego w powiecie miechowskim zawarte jest na ten moment 19 umów na łączną kwotę 71,3 mln zł. Na liście rezerwowej znajduje się jedno zadanie za 3,5 mln zł, zaś w trakcie oceny 2 kolejne za 6,5 mln zł.

Jeśli chodzi o Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, to w naszym powiecie zawarte są 44 umowy na 12,7 mln zł. W tym przypadku środki przepływają za pośrednictwem Departamentu oraz Lokalnej Gruby Działania „Jaksa”.

Paweł Knapczyk zachęcał samorządowców do ubiegania się o fundusze europejskie w ramach RPO na m.in.: elektroniczną administrację, budowę, przebudowę punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, budowę instalacji do zbiórki odpadów komunalnych, usuwanie azbestu.
W ramach PROW można skorzystać ze środków na tzw. scalanie gruntów. Powiat Miechowski jest już beneficjentem w tym działaniu. Pozyskał 100% dofinansowanie na scalanie w dwóch miejscowościach w gminie Charsznica – Chodów i Marcinkowice. Aplikuje o kolejne środki, tym razem na Pogwizdów. Drugim działaniem z PROW jest gospodarka wodno-ściekowa. Trwają negocjacje z Ministerstwem Rolnictwa w sprawie zwiększenia puli finansowej w tym działaniu.

Samorządowcy zebrani w miechowskim starostwie zachęcani byli przez małopolskich włodarzy do udziału w programie Bezpieczna Małopolska, z którego można uzyskać dofinansowanie na zakup sprzętu dla jednostek OSP oraz samochodów ratowniczo-gaśniczych oraz Małopolskie Remizy, z którego jak dotąd gminy z ziemi miechowskiej bardzo chętnie korzystały.

Po omówieniu drogowych inwestycji wojewódzkich, czyli budowy obwodnicy Miechowa i modernizacji drogi 783 oraz możliwości inwestycyjnych z udziałem środków z PFRON, przyszedł czas na dyskusję, w której miechowscy samorządowcy zgłaszali problemy i pomysły do realizacji.

Przewodniczący Rady Powiatu Krzysztof Świerczek nawiązał do problemów zadań czekających na realizację, które poważnie komplikuje rzeczywistość poprzetargowa. Przed powiatem miechowskim stoi nie lada dylemat w związku z planowaną modernizacją drogi od Bukowskiej Woli przez Janowice do Słaboszowa. Dofinansowanie unijne na to zadanie wynosi około 8 mln zł. Z drugiego już przetargu wynika, iż nie uda się wykonać tej drogi za mniej niż 17 mln zł. Zatem dofinansowanie unijne tej inwestycji spada poniżej 50% i w związku z tym, ani powiatu ani partycypującej w tym gminy Słaboszów nie stać na takie wydatki. Potrzeba realizacji jest, ale jak przyznał Krzysztof Świerczek, choćby nie wiem jak wspomniane samorządy zaciągnęły pasa, to i tak za taką kwotę nie uda się zrealizować inwestycji. Są dwa wyjścia. W myśl stanowiska wicemarszałka Smółki, albo należy odstąpić od zadania, albo renegocjować umowę, co jest niezwykle trudne, choć nie niemożliwe.

– Czekamy na stanowisko Rady. Jesteśmy otwarci na dyskusję – odparł na to wicemarszałek Łukasz Smółka.

W związku z planowaną rozbudową Domu Pomocy Społecznej na ul. Warszawskiej w Miechowie, starosta Jacek Kobyłka prosił włodarzy wojewódzkich o przychylność w rozdzielaniu środków z PFRON-u. Starosta podkreślał, iż to zadanie będzie realizowane pomimo problemów finansowych powiatu związanych z koniecznością zwrotu do Ministerstwa Finansów około 5 mln zł za nienależnie pobraną subwencję na SOSW Zagorzyce w latach 2012-2015.

Burmistrz Miechowa Dariusz Marszewski dziękował za wybudowaną północną obwodnicę Miechowa. Dziękował również władzom powiatu miechowskiego, które współfinansowały to przedsięwzięcie. Burmistrz wspomniał, iż gmina i miasto Miechów realizują obecnie 16 projektów z RPO i PROW. Część z nich jest zakończona, część jest w trakcie realizacji. Są też takie, że z uwagi na nieprzewidziany wzrost kosztów, są z nimi problemy. – Jestem przekonany, że z pomocą marszałków, uda się ważne zaplanowane zadania wykonać – stwierdził burmistrz.
Mówiąc o ekologii i programie rządowym Czyste Powietrze, burmistrz zaapelował, by to działanie sprowadzić na poziomy gmin, bowiem mieszkańcy przyzwyczaili się, że otrzymują wsparcie choćby na wymianę „kopciuchów” właśnie od samorządów i nie muszą, jak to jest w nowym rządowym programie, kierować się do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

– Dla sprawności realizowania projektów, powinny one być jak najbliżej mieszkańców – przyznał wicemarszałek Tomasz Urynowicz.

Wójt gminy Gołcza Lesław Blacha pytał o program Małopolskie Boiska. Czy będzie możliwa w jego ramach wymiana zużytej kilkunastoletniej nawierzchni poliuretanowej na nową?

Tomasz Urynowicz potwierdził, ze nie ma ku temu przeciwwskazań.

Wójt Gołczy dopytywał jeszcze, czy w ramach PROW-u pojawi się kolejny raz program na ochronę zabytków? Niestety, jak się dowiedział, nie będzie ten program ponawiany.

Wójt gminy Słaboszów Martę Vozsnak interesowały także wytyczne w programie Małopolskie Boiska. W ubiegłym roku jej samorząd starał się o dofinansowanie z tego działania, jednakże ze względu na niespełnione parametry (wielkość boiska), został odrzucony.
Wicemarszałek Urynowicz odparł, że takowe ograniczenie nie będzie już obowiązywać w tym roku. Jedyną blokadą będzie wysokość dofinansowania (przyp. max 200 tys. zł) Nie musi to być infrastruktura przyszkolna, wystarczy że jest gminna.

Fundusz Ochrony Gruntów Rolnych chwalił wójt gminy Charsznica – Jan Żebrak. W porównaniu z funduszem dróg samorządowych, jest on łatwiejszy do realizacji, bowiem typowane drogi nie muszą spełniać restrykcyjnych wymogów. Stąd wniosek gospodarza kapuścianego samorządu o zwiększenie puli środków na FOGR.

Jana Żebraka niepokoi przyszłość projektu na fotowoltaikę dla mieszkańców, do którego włączyły się 35 gminy z Małopolski (3 już odpadły). Jest to bardzo trudny program zdaniem wójta. Dlatego prosił o pomoc Zarząd Województwa w podołaniu samorządów przy jego realizacji.

Jan Żebrak wspomniał jeszcze o chaosie związanym z regulacją cieków wodnych. Po powołaniu instytucji Polskie Wody, nie wiadomo, do kogo się zwrócić z jakąkolwiek interwencją dotyczącą regulacji wspomnianych cieków.

Jan Zbigniew Basa, wójt gminy Kozłów, wnioskował o szybszą ocenę wniosku na rozbudowę Środowiskowego Domu Samopomocy w Kępiu, by zdążyć z zadaniem do końca roku. Jak się okazuje, jego samorząd również boryka się ze wzrostem kosztów inwestycji związanym z nieoczekiwaną podwyżką materiałów, robocizny itp. W kwietniu ma się rozpocząć budowa nowego Ośrodka Zdrowia. 2 lata temu kosztorys wynosił niecałe 1,4 mln zł. Teraz wyłoniona w przetargu firma chce  ponad 2 mln zł. Na ten cel gmina pozyskała 770 tys. funduszy zewnętrznych. Zatem wójt prosił goszczących w starostwie wicemarszałków o możliwość renegocjacji umowy.

W związku z planowaną przez PKP modernizacji stacji w Kozłowie, wójt chciałby przy pomocy środków unijnych utworzyć parkingi tzw. park & ride. Fundusze na ten cel są ograniczone. Jan Zbigniew Basa obawia się, czy uda mu się je pozyskać. Większość z nich może zagarnąć właśnie PKP, bowiem złożyło wnioski na dwa duże zadania.

Wójt Książa Wielkiego Marek Szopa przyłączył się do apelu Jana Żebraka w sprawie zwiększenia środków na FOGR. Również on podobnie jak burmistrz uważa, że „Czyste Powietrze” powinny realizować gminy. Miał też zastrzeżenia do punktowania wniosków  w ramach PROW-u. Te z powiatu miechowskiego ze względu na niskie bezrobocie i wysoką klasę gruntów, są na szarym końcu.

Podobnie jak przedmówcy, włodarz ksiąskiego samorządu obawia się o przyszłość inwestycji ze względu na nagły przyrost kosztów. Planował z rewitalizacji termomodernizację jednej ze szkół, prócz wykonanej w Antolce przy 800 tys. zł dofinansowania za kwotę 1, 8 mln zł. Za drugą przymierzaną szkołę, przy tym samym poziomie dofinansowania, firmy żądają już 2,5 mln zł. Stąd obawy wójta, czy po raz pierwszy w jego długoletniej karierze włodarza, nie przyjdzie mu zrezygnować z funduszy zewnętrznych, a tym samym z całego zadania.

Za zasadniczy temat do rozważenia przez władze wojewódzkie, dotyczący historycznej gminy Racławice, wójt Adam Samborski uznał zagospodarowanie restaurowanej willi Walerego Sławka. Samodzielnie tak mały samorząd nie poradzi sobie z tą spuścizną historyczną.

Łukasz Smółka zaproponował pilne spotkanie w celu omówienia zagadnienia.

Radny powiatowy Paweł Janicki prosił o wsparcie finansowe na poprawę stanu dróg powiatowych w gminie Charsznica – Podmiejska Wola – Charsznica – Jelcza (zapadnięte studzienki) oraz odcinek Tczyca – Wierzbie w kierunku Jeżówki.

Przewodniczący Rady Gminy Charsznica Zdzisław Uchto zwrócił uwagę na stan techniczny linii kolejowej Tunel – Katowice oraz potrzeby zwiększenia liczby kursujących pociągów i długości ich przebiegu.

Ciekawy problem przedstawił wicestarosta powiatu miechowskiego Paweł Osikowski. W związku z likwidacją gimnazjów, do dyspozycji gmin pozostają tzw. gimbusy. Choć służą one również uczniom szkół podstawowych, to ich stan niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia. Jego zdaniem można by pomyśleć o jakimś programie, który wymieni leciwe gimbusy na nowe pojazdy.

Spotkanie z wicemarszałkami podsumował przewodniczący Rady Powiatu Krzysztof Świerczek. Wyraził nadzieję, iż będą się one odbywać cyklicznie, choćby raz, dwa razy do roku. Apelował, by w mentalności i działaniach władz wojewódzkich, Małopolska od północy nie kończyła się na Michałowicach.

Krzysztof Capiga