UWAGA! Łupem oszustów działających metodą „na policjanta” mogło paść prawie 25 tysięcy złotych. Zachowajmy ostrożność!

0
674

Oszuści działający metodą „na policjanta” próbowali oszukać kobietę na blisko 25 tys. zł. W tym celu uzyskali dostęp do jej konta i w jej imieniu wystąpili o kredyt na ponad 24 000 zł. Działanie oszustów zostało udaremnione, kiedy informacja trafiła do miechowskich policjantów. Choć przestępcy byli już o krok od sukcesu, operacje na koncie zostały zablokowane, zanim oszuści zdołali przelać pieniądze na swój rachunek. 

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, 25 lutego 2019 r., w Książu Wielkim. Do 58-letniej kobiety zadzwonił oszust i przedstawiając się za funkcjonariusza CBŚ poinformował o rozpracowywaniu oszustów, którzy najprawdopodobniej chcą wyłudzić od niej pieniądze. Kiedy kobieta oświadczyła, że ma wątpliwości i nie wie z kim rozmawia, oszust namówił ją aby nie rozłączając się z nim zadzwoniła na numer alarmowy. Pamiętajmy, że jeżeli wcześniej nie rozłączymy trwającej rozmowy, nawet jeżeli wybierzemy numer alarmowy, poprzednie połączenie nie zostanie przerwane i nadal będziemy rozmawiać z oszustem, który może przekazać słuchawkę wspólnikowi aby ten udawał operatora telefonu alarmowego i potwierdził jego wersję. Podobnie było w tym przypadku.

Następnie oszust przekazał słuchawkę kolejnemu wspólnikowi, który podawał się za prokuratora CBA. Ten posunął się dalej i kiedy kobieta chciała wycofać się z „współpracy”, groził jej nałożeniem kary finansowej i blokadą konta, powołując się na takie uprawnienia CBA. Kiedy oszuści uzyskali dostęp do konta, podszywając się pod pokrzywdzoną wystąpili o kredyt – skutecznie, niebawem na jej konto wpłynęło ponad 24 000 zł. Szczęśliwie kobieta w pewnym momencie skontaktowała się ze znajomym policjantem, który wiedział co w takiej sytuacji zrobić i ostatecznie operacje na koncie zostały zablokowane zanim oszuści przelali pieniądze na swój rachunek. 

Pamiętajmy, że policjanci nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie, nigdy nie żądają udostępnienia haseł i kodów dostępu do kont bankowych i nie proszą o przekazanie pieniędzy ani funkcjonariuszom, ani innej osobie.

Jeśli nie mamy całkowitej pewności, kto do nas dzwoni, nie podejmujmy rozmowy i nie przekazujmy informacji o sobie, w żadnym wypadku nie przekazujmy pieniędzy ani żadnych informacji o naszych kontach bankowych. Ostrożność i podstawowe zasady bezpieczeństwa mogą uchronić nas przed utratą pieniędzy.

asp. szt. Marcin Jamroży