W „Sarii” utylizują świnie z ASF

0
3156

W Oddziale „Sarii” – „Secanim” w Wielkanocy (gmina Gołcza) utylizowane były świnie zarażone Afrykańskim Pomorem Świń (ASF). Taką informację podał wójt gminy Książ Wielki Marek Szopa podczas obrad Rady 6 grudnia 2016 roku. On z kolei tę niepokojącą wiadomość usłyszał od przedstawicieli służb wojewódzkich, które niemal od 2 miesięcy wzywają do siebie włodarzy samorządów przekonując ich, by na swych terenach utworzyli tzw. grzebowiska dla zwierząt. Jak zauważył wójt, pomór występuje na ścianie wschodniej Polski, a utylizacja zarażonych świń prowadzona jest m.in. w „Sarii” Wielkanoc.

Ten niepokojący komunikat zatrwożył radnych i sołtysów ksiąskiej gminy, bowiem większość z nich jest rolnikami, którzy w swych gospodarstwach prowadzą również hodowlę trzody chlewnej. Wojewoda przyznał na oficjalnym spotkaniu, iż „Saria” zutylizowała coś około 140 świń. – Może się coś wymsknąć i ten pomór może nas zaatakować – domniemywał Marek Szopa.

Służby wojewódzkie proszą wójtów i burmistrzów, by na swych terenach (w tym m.in. w gminie Książ Wielki i Miechów, gdzie są największe hodowle trzody) wyznaczyć grzebowiska – miejsca do chowania zwierząt. Marek Szopa zainteresował się tym zagadnieniem. Utworzenie takiej strefy nie jest ani proste, ani tanie. Przepisy określające wymogi do utworzenia grzebowiska porównywalne są do tych, które dotyczą wysypisk. – U nas ciężko będzie coś takiego zorganizować i nasze stanowisko pod tym względem jest negatywne – zaznaczył. Obawia się jednak, czy gdyby przyszło zutylizować większą ilość sztuk świń, to wirus nie wymknie się do atmosfery.

Afrykański Pomór Świń to wirus wyjątkowo groźny i siejący spustoszenie wśród trzody chlewnej. Gdy wykryje się zarażenie pojedynczych sztuk, to likwidowane są całe stada. Ich liczba w naszym powiecie, według danych miechowskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, wynosi około 2 800 stad (ok. 36 tys. sztuk). Kierownik ARiMR Jan Biesaga mówił na sesji o procedurach jakie obowiązują w przypadku wykrycia zarażenia ASF. Trzeba to zgłosić do Agencji do 24 godzin. Wówczas Powiatowy Lekarz Weterynarii uruchamia całą procedurę. Wyznacza specjalną strefę zagrożenia, w której likwidowane są wszystkie sztuki. Tej choroby się nie leczy, nie ma na to lekarstwa ani szczepionki. Leczenie jest jedno – utylizacja wszystkich sztuk, zdrowych, czy chorych w danej strefie, w której wystąpiło ASF.

Udało nam się porozmawiać telefoniczne z dyrektorem „Secanim”, Oddziału „Sarii” w Wielkanocy – Leszkiem Herianem. Potwierdził, iż zakład jest należycie przygotowany między innymi do utylizacji świń z ASF i to w znacznych ilościach. Dysponuje odpowiednim sprzętem i zapleczem. Jednocześnie podkreśla, iż zachowane są przy tym wszelkie procedury bezpieczeństwa, dlatego jego zdaniem nie ma zagrożenia wydostania się choroby na zewnątrz i tym samym skażeniem zwierząt na Miechowszczyźnie.

Dyrektor Herian nie był w stanie potwierdzić, czy trafiły do Wielkanocy świnie z ASF, bowiem dziennie zakład przyjmuje około 200 ton różnych odpadów do utylizacji. Uspokaja jednocześnie, iż wirus nie jest groźny dla ludzi, a występuje tylko na ścianie wschodniej kraju.

Krzysztof Capiga