Prócz pracy jest też czas na zabawę…

0
1165

Podczas towarzyszących nam rozgrywek Euro 2016, postanowiłam napisać troszkę o rozrywce dla załogi statku.
Ostatni mecz Polska-Niemcy oglądałam na pokładzie w towarzystwie znajomych z Nepalu, Mauritiusu, Zimbabwe, nie zabrakło także Niemki. Było zatem ciekawie.

Na pokładzie jako, że załoga pracuje codziennie, nie ma jakiś wymyślnych form rozrywki. W zadzie poza barem dla załogi nie przychodzi mi nic innego do głowy. Oczywiście istnieje także bar dla oficerów, ale to w zasadzie wszystko. No chyba, ze siłownię też można zaliczyć do rozrywkowych miejsc oraz grę w pin ponga.

Bar dla załogi znajduje się na pokładzie 4, na samym dziobie statku, co oznacza, że podczas wzburzonego morza mega kołysze. Oczywiście standardowym jest powiedzenie, że “to nie ja jestem pijany – to wzburzone morze”…… Bezpośrednio z baru można się dostać na otwarty pokład na samym dziobie statku i albo podziwiać widoki i zaczerpnąć świeżego powietrza, albo zapalić papierosa. Oczywiście większość załogi udaje się niestety w tym drugim celu. Kiedy statek znajduje się na morzu, często wieje wiatr. Czasami jednak kiedy morze jest spokojne, nie wieje wiatr a na niebie lśnią gwiazdy. Przebywanie wówczas na otwartym pokładzie to coś pięknego. Wokoło morze, cisza i gwiazdy :)… Prawie jak na Titanicu.

Do crew baru teoretycznie może wybrać się każdy w „normalnym ubraniu” oprócz oficerów, którzy teoretycznie powinni w barze dla załogi cały czas być w uniformie i tylko na zaproszenie. W praktyce wygląda to inaczej. Bar dla załogi jest zabawniejszy i mniej sztywny niż bar dla oficerów, dlatego często można ich zobaczyć pomiędzy załogą.

W barze dla oficerów w zasadzie nie widuje się pracowników restauracji, baru, czy departamentu sprzątającego. Nie są oni do tego upoważnieni. Bar dla oficerów jest raczej nudnym i sztywnym miejscem, podczas gdy każdy w załogowym barze jest wyluzowany i próbuje się odstresować po ciężkim dniu. Oczywiście, jak to w każdym tego typu miejscu, również na pokładzie można kupić rożnego rodzaju alkohol, piwo, papierosy i przekąski. Są tez telewizory, wiec można oglądać np. mecz jeśli się ma ochotę.

Czasami, czyli co jakiś tydzień a może dwa, organizowane są imprezy z głośną muzyką i tańcami. Podczas takich imprez jest tyle załogi, że nie ma gdzie nogi postawić, a każdy kupuje po kilka drinków na raz. Kiedy pierwszy raz weszłam na pogląd pamiętam, że byłam zaskoczona gdy postawiono przede mną od razy dwa drinki. Teraz już wiem, że na pokładzie tak to już jest. Wszystko się robi dwa razy szybciej niż normalnie.

Bar jest zamykany zawsze o 1:00 w nocy, za wyjątkiem dnia przed nowym rejsem, kiedy to zamykają już o północy. Przede wszystkim dlatego, żeby załoga była wypoczęta przed nowym rejsem i gotowa na pracowity dzien. Muzyka zazwyczaj wyłączana jest o 2 -2:30 w nocy.

Oczywiście na pokładzie istnieje dopuszczalny limit stężenia alkoholu we krwi, który nie jest zbyt wygórowany i oczywiście co jakiś czas ktoś zostaje zwolniony, gdyż po przebadaniu i przekroczeniu limitu nie ma uproś. Na każdej imprezie od razu widać, że połowa imprezowiczów jest grubo ponad limit, ale w zasadzie nikt się tym nie przejmuje dopóki nic się nie dzieje, tzn. nie ma żadnych awantur, nikt nie śpi w koncie itp.

Oczywiście po imprezie nikt nie ma ulg, a o wolnym na żądanie można jedynie pomarzyć. Pozostaje przecierpieć….. 🙁

Uważnie śledziłam mecz Polska - Niemcy - Agata
Uważnie śledziłam mecz Polska – Niemcy – Agata

Agata